25 osób w zespole pod jednym szefem?
Tego już nie możesz nazwać zarządzaniem…

W praktyce to przepis na chaos i jakąś iluzję kontroli.
Oczywiście mówimy tutaj o zespole bezpośrednio podległym pod właściciela firmy lub kierownika.

Dobra praktyka od najlepszych?
⚠️ Zasada: 1 do 10 ⚠️
„Jeden lider ogarnia maksymalnie 10 osób.”

A z moich skromnych obserwacji nawet mniej –
optymalnie to 3–6 osób.

Dlaczego tak?
Kierownik zna swój zespół.
Ma czas zainteresować się ludźmi, a nie tylko zadaniami.
Może dawać feedback i wspierać, zamiast tylko odbierać raporty.

Zobacz, przykład z życia (jak zawsze :D)
Firma usługowa, niecałe 25 osób.

Jak to często bywa w naszych małych i mikro firmach:
Każdy raportował bezpośrednio do właściciela…

Typowy przypadek mojego klienta – 0 czasu na nic.
Dziesiątki telefonów dziennie, „szefie, co zrobić?”
Zero czasu na strategię, każda decyzja na nim.

Rozbiliśmy trochę firmę na „obszary robocze”.
Wyciągnęliśmy lidera zespołu w każdym obszarze.

Nie zrobiliśmy tego idealnie, część kluczowych pracowników jednak dalej zostało przy właścicielu (nie dał się przekonać…)

Ale i tak:
✔️ stworzyliśmy 3 nowych liderów zespołów,
✔️ bezpośrednio do właściciela raportowało już 11, a nie 25 osób
✔️ właściciel rozmawia tylko z liderami + kluczowi pracownicy.

Docelowo taki szef powinien rozmawiać tylko z liderami zespołów.
Pewnie kiedyś Ci kluczowi pracownicy również staną się liderami wraz ze wzrostem firmy, jeśli tego będą chcieli.

„A co to zmienia”, zapytasz?
✔️ Decyzje szybciej zapadają.
✔️ Ludzie wiedzą, kto za co odpowiada.
✔️ Właściciel wreszcie znalazł czas i trochę spokoju.

Tu generalnie mógłbym zakończyć
Ale…
jest i druga strona medalu.

Im więcej szczebli w strukturze, tym trudniej mieć „pełną widoczność”.
To się często dzieje w Korpach.
Dyrektor nie ma zielonego pojęcia co robi specjalista 3 poziomy niżej.
Nawet nie wie, kim on jest i jak ma na imię.

Struktura jest potrzebna do utrzymania porządku, powtarzalności i przewidywalności.

Wraz z tworzeniem struktury trzeba stworzyć też powoli procesy i mierniki.
KPI, tablice, wizualizacja pracy.
Nie po to, żeby mikrozarządzać.
Po to, żeby każdy szczebel organizacji widział, co się dzieje niżej i wyżej.

Szybki wniosek dla nas?
Zasada 1 do 10 jest prosta i możesz ją wdrożyć już jutro!

Ale żeby działała, trzeba powoli zbudować system raportowania i komunikacji w obie strony.

Ilu ludzi raportuje bezpośrednio do Ciebie?

U mnie kiedyś w szczycie było 12.
Obecnie 2 i czuję się z tym wyśmienicie 😉

Related Posts

Zostaw komentarz