Nie jestem tym typem gościa, który idzie korytarzem w firmie i nikogo nie widzi. I mówię to zupełnie poważnie. Moja pierwsza „prawdziwa praca u kogoś” w przemyśle to było: – niecałe 9 zł za godzinę,– suwnice, wciągniki, windy, huty, kopalnie,– po pracy studia inżynierskie zaoczne,– hałas, pył, zmęczenie i temperatury, przy których podeszwy butów potrafiły […]










