Efektywność w firmie nie zaczyna się od dobrego planu dnia
Wielu właścicieli i dyrektorów firm pyta mnie:
„Jak mam ułożyć swój dzień, żeby być bardziej efektywnym?”
Odpowiadam tak:
Twój dopieszczony plan dnia to tylko wierzchołek góry lodowej.
Twoja efektywność zaczyna się dużo wcześniej.
Od tego:
⚠️ jak śpisz,
⚠️ jak i co jesz,
⚠️ czy znasz swoje cele i priorytety,
⚠️ i czy potrafisz oddzielić zadania przynoszące wartość od tych, które są tylko „szumem”.
Dane mówią jasno:
1️⃣ Sen:
osoby śpiące 7–9h mają o 20–30% wyższą produktywność niż te, które śpią <6h (National Sleep Foundation).
2️⃣ Odżywianie:
regularne posiłki oparte na białku i złożonych węglowodanach poprawiają koncentrację o 25% (Harvard T.H. Chan School of Public Health).
3️⃣ Ruch:
Ćwiczenia wpływają pozytywnie na koncentrację i motywację do działania.
4️⃣ Cele:
ludzie, którzy rozumieją swoje cele i priorytety, są o 50% bardziej zaangażowani (Gallup).
5️⃣ Priorytetyzacja:
selekcja zadań (np. macierzą Eisenhowera) potrafi zwiększyć produktywność nawet o 40%.
6️⃣ Dopiero tutaj mamy dobry plan dnia
Pierwsze punkty to są proste obserwacje własnego organizmu:
Wypiłeś piwko poprzedniego wieczoru – pewnie rano Ci się nie che nic.
Podobnie jak ze zbyt dużą ilością cukru, czekolada wieczorem sabotuje cały mój kolejny dzień.
Palenie powoduje tendencję do większego pesymizmu, negatywnych przekonań i gorszej decyzyjności.
Może jest to oczywiste dla mnie teraz, ale kiedy byłem na początku swojej kariery to w ogóle nie widziałem tej korelacji.
Pisząc to, mam nadzieję, że pomogę przynajmniej jednej osobie zatrzymać się i zrewidować swoje przygotowanie przed pracą.
Jeśli próbujesz poprawić swoją efektywność wyłącznie „ustawiając plan dnia”, to tak, jakbyś próbował budować dom od dachu.
Najpierw fundamenty:
sen, energia, motywacja, jasność celów i mądre oddzielanie tego, co daje wartość od tego, co nie daje jej wcale.
Dopiero na tym można budować skuteczny plan dnia.
A Ty – kiedy ostatnio sprawdziłeś, ile realnie czasu w Twoim kalendarzu zajmują zadania bez wartości dodanej?


