Czy fajny szef = brak wyników (?)
Wielu właścicieli i menedżerów przyznaje mi wprost:

„Chcę, żeby ludzie mnie lubili. Żeby się nie bali. Ale wtedy… odpuszczam i mam pretensje.
Do nich. Ale częściej do siebie.”

Znasz to?

Bo z jednej strony fajny szef daje luz, atmosferę i poczucie bezpieczeństwa.
(„To nasz przyjaciel”)

A z drugiej chce terminów, wyników, jakosci i odpowiedzialności.
(„Znowu coś chce!”)

Wielu uważa, że musi wybrac tylko jedno:
albo fajny,
albo wymagający.

Uważam, że nie można wybierać tylko jednego.
✔️ Styl trzeba dopasować do sytuacji, zespołu i do człowieka.

Nowy, niedoświadczony pracownik (R1):
potrzebuje jasnych instrukcji i pilnowania jakości.
Takiemu faktycznie lepiej dać cel, opisać krok po kroku jak ma być wykonane i nadzorować prace.

Dojrzały ekspert (R3 / R4):
oczekuje zaufania, partnerstwa i przestrzeni.
Chciałby mieć „swój własny ogródek”.
Takiemu najlepiej oddać część odpowiedzialności za dany temat lub obszar i tylko wspierać i konsultować problemy.

Tutaj świetnie sprawdza się narzędzie DISC i model Blancharda, które stanowi u mnie podstawę podstaw do rozumienia zespołu.

Kiedy rozumiesz, czy ktoś jest „czerwony” (dominujący), „zielony” (wizjonerski), „żółty” (harmonijny) czy „niebieski” (analityk), nagle zaczynasz widzieć:
co ich motywuje,
jak z nimi rozmawiać,
czego potrzebują, by dowozić wyniki.

Zaczynamy REALNIE dostrzegać, że każdy jest inny i coś co jest dla nas oczywiste u innego nie zadziała.

To otwiera oczy moim klientom szybciej niż 150 slajdów o stylach przywództwa, feedbacku i sposobach rozpisywania zadań.

Nasz dzisiejszy wniosek rozwojowy:
Nie chodzi o wybór między byciem „fajnym” a „skutecznym”.

Chodzi o to, żebyś świadomie dopasowywał styl zarządzania do sytuacji i ludzi.

Bo wtedy:
➡️ Zespół czuje się dobrze,
➡️ Ty masz dowiezione projekty,
➡️ Firma rośnie bez gaszenia pożarów.

Ja wiem, że łatwo powiedzieć.
Sam częściej „cisnąłem na wyniki” i musiałem się uczyć dawania przestrzeni.

Moi klienci zazwyczaj mają odwrotnie:
wolą być „fajni” niezależnie od sytuacji, a potem wszystko jest w ich kalendarzu i sami gaszą pożary.

I dlatego tu jest moja rola.
Nie dam Ci tylko tabelki albo linka do narzędzia.
Przeprowadzę Cię przez proces wdrożenia.
Tak, żebyś po 90 dniach zobaczył, że Twoja firma może być i ludzka, i skuteczna.

liderzy zarządzanie biznes lean procesy msp przywództwo

Related Posts

Zostaw komentarz