Pierwszy biznes nie wyszedł? Drugi też nie? ❌ ❌
Statystyka mówi, że średnio dopiero 8 konfiguracja jest trafiona.

W biznesie nie dzieje się tak, że od razu za pierwszym podejściem „trafiamy w dziesiątkę” z pomysłem na firmę, produktem lub usługą.
Chociaż wiadomo, miło by było.

Realia są jednak takie, że statystycznie dopiero ósme podejście do tematu kończy się sukcesem.
Jeden pomysł wypali od razu, inny za 5, a jeszcze inny za 12 razem.

Kluczem jest uczyć się z porażek i nie popełniać dwa razy tych samych błędów. To się tyczy każdej dziedziny życia, nie tylko biznesu.

Robimy coś, popełniamy błąd, analizujemy ten błąd i już więcej go nie popełniamy.

Z mojej perspektywy (12+ lat w biznesie i kilkanaście projektów na koncie) widzę, że najczęstsze przyczyny „niepowodzeń biznesowych” to:

1️⃣ Brak zderzenia pomysłu z rynkiem, kiedy zakładamy, że coś się sprzeda, a nikt tego realnie nie chce.
2️⃣ Zbyt duża skala na start, kiedy zamiast testu w małym zakresie, od razu inwestycje na grubo i szybkie „przeliczenie się”.
3️⃣ Zły ICP, wtedy sprzedajemy nie tym ludziom, którzy mają potrzebę i gotowość kupić.
4️⃣ Chaos w procesach –> nawet dobry produkt potrafi polec, jeśli każdy działa po swojemu.

To wszystko są błędy, które sam popełniłem. Dlatego się tak mądrzę teraz, ale właśnie o to chodzi.
Sam byłem w tych miejscach, nauczyłem się na nich, więc teraz jestem w stanie na chłodno powiedzieć zapalonemu przedsiębiorcy, że może jednak da się to lepiej rozplanować 🙂

Za każdym razem uczyłem się, poprawiałem i szedłem dalej.

Dlatego dziś, gdy ktoś mówi: „nie udało mi się” – odpowiadam:
Statystycznie masz jeszcze kilka prób przed sobą.
Może za 3 razem, może za 7, może dopiero za 10.

Klucz to nie zatrzymać się, tylko wyciągnąć wnioski i zmieniać kolejne elementy układanki.

Bo biznes to nie sprint.
To proces testów, błędów i poprawek.

A sukces?
To najczęściej efekt wielu iteracji, nie jednej próby.

A jak Ty podchodzisz do porażek?
Odbierasz je jako koniec czy jako drogowskaz?

Related Posts

Zostaw komentarz