Samotność to ukryta cena…
Zespół się śmieje.
Planuje weekend: co zrobią, jaki film zobaczą.

A Ty siedzisz sam_a.

W głowie pytania:
Jak zamknąć miesiąc?
Co z reklamacją klienta?
Skąd wziąć na wypłaty?
Co jak klient nie zapłaci?
Jak ocalić zespół przed redukcją?

Nie pogadasz o tym z pracownikami, bo:
„szef_owa, wrzuć na luz, przecież jest ok!”.

Nie pogadasz ze znajomymi, bo:
„hehe, no i po co Ci to było, idź na spokojny etat”.

Rodzina też nie chce słuchać i w sumie nie chcemy ich martwić.

To jest samotność właściciela, dyrektora.
Samotność zarządzania.

Brzmi nawet poetycko, dramatycznie.
Tylko szkoda, że jest cichą codziennością wielu z nas.

Ta samotność nie musi być przytłaczająca.
Można ją rozłożyć.

Sam prowadziłem kilka biznesów.
Wiem, co znaczy patrzeć, czy wystarczy na pensje dla zespołu kilkunastu osób.

Dlatego dzisiaj wspieram właścicieli i kadrę zarządzającą jako partner, który naprawdę rozumie, wspiera i wdraża rozwiązania.

I tu jest wniosek: samotności nie da się wyeliminować, ale można ją oswoić.
✔️ Siecią kontaktów (inni właściciele, mastermind, mentorzy)
✔️ Transparentnością (część tematów można omawiać z zespołem – tylko mądrze)
✔️ Strukturą (procesy, role, dane – wtedy ciężar nie leży tylko na Tobie)

Samotność w biznesie nie znika.
Im wyżej jesteś, tym samotniej.

Takie piątkowe przemyślenia.

A na koniec… You are not alone…

Bo serio, nie jesteś.
A jeśli chcesz pogadać z partnerem biznesowym, który zrozumie, to mój profil jest otwarty

liderzy zarządzanie biznes msp przywództwo samotność

Related Posts

Zostaw komentarz